Jazz Cafe niedziela, 26 czerwiec 2016
Jazz Cafe

Najbliższe koncerty

29.06.2016 środa godz. 20.00

Artur Andrus …Cyniczne córy Zurychu i inne…

bilety 90 zł

Artur Andrus - śpiew
Wojciech Stec - fortepian, gitara
Łukasz Borowiecki - kontrabas, akordeon


Artur Andrus - na co dzień redaktor trójkowej "Powtórki z rozrywki", co tydzień gospodarz spotkań w warszawskiej "Piwnicy pod Harendą", co jakiś czas konferansjer różnych imprez kabaretowych, a poza tym poeta, autor tekstów piosenek, artysta kabaretowy, komentator "Szkła kontaktowego"...

Na koncercie w Jazz Cafe usłyszymy przekrój całej twórczości Artura Andrusa, na pewno nie zabraknie utworów z najnowszego albumu „Cyniczne Córy Zurychu” . Jak zwykle dużo zabawy różnymi stylami muzyki – od tureckiego techno-folku przez blues patriotyczny, jazz mokotowski, chorwacki pop, szanty narciarskie, chóralny śpiew małżeński, piosenkę starofrancuską, do słowiańskiego rocka. A przy tym nie lada zdarzenie towarzyskie.

04.07.2016 poniedziałek godz. 20.00

Maciej Maleńczuk …promocja albumu "Jazz for idiots"…

bilety 95 zł

Maciej Maleńczuk - saksofon, śpiew
Przemek Sokół - trąbka
Darek Tarczewski - piano
Karol Ludew - perkusja
Andrzej Laskowski - bas


Jazz For Idiots to kolejne zaskoczenie, które Artysta przygotował fanom. Czym jest jazz użytkowy Maleńczuka? To jazz o charakterze rozrywkowym, jazz dla każdego, jazz dla wszystkich. Album Jazz for Idiots to kompilacja standardów takich jak Devil Woman Charlesa Mingusa czy Mr Syms Johna Coltrane’a w nowym aranżu, utworów autorskich o wdzięcznych tytułach, np. Snobby Bobby, jak również starych melodii Maleńczuka jak Ach, proszę pani w nowej – jazzowej – odsłonie. Album jest w przeważającej części instrumentalny, ale wielbiciele wokalu Artysty znajdą w nim też coś dla siebie.

Maleńczuk – jak sam twierdzi – jazzem interesował się od kołyski i wie o nim wszystko. Od wielu lat ćwiczył grę na saksofonie, choć nigdy nie sądził, że zdobędzie się na publiczne z tym instrumentem występy. Jednak zmęczony przeciągającym się stażem „biesiadnego” pop-artysty podjął wyzwanie, by zbliżyć się stylistycznie do muzycznych guru i przedstawić swoją wersję jazzu.

Maciej Maleńczuk jest artystą nieobliczalnym i jednocześnie niezwykle pracowitym - rzadkie połączenie - bywalec wszystkich ważnych wydarzeń́ Jazzowych znawca gatunku i niekwestionowany koneser Jazzu - w końcu postanowił sam uprawiać́ ten wspaniały gatunek. Zdając sobie sprawę̨ iż̇ Jazz zabrnął w ślepą uliczkę̨ intelektualizmu i przestał być muzyką funkcjonalną zaproponował jazz rytmiczny nieco prymitywny (punkowy drummer!) i tak naprawdę̨ doskonale nadający się do tańca. Gdybym organizował bankiet wziąłbym właśnie to - pozbawione cierpkiego humoru i brutalnego czasem tekstu jakim posługuje się̨ Maleńczuk - jazzowe i dancingowe kompozycje, które świetnie nadają̨ się̨ do niczym nieskrępowanej zabawy - a jednocześnie nie jest to disco polo. Maleńczuk razem ze swoim Kwintetem grają̨ nieśmiertelne utwory dancingowe takie jak: Le Grande Bouffe, Ritorno a Suriento, La Paloma, Un pettit Fleur, Tequilla, Cantare la Luna - Gato Barbieriego.

Maleńczuk również̇ i tutaj śpiewa ( Ach proszę̨ pani, Święto kobiet, Devil woman) lecz nie jest to główna oś - osią jest funkcjonalność́, użytkowość́ tej muzyki. Coś, co Jazz utracił i przestał być́ potrzebny - mała obsesja Maleńczuka, stąd nazwa Jazz for Idiots. Winą jazzmanów jest intelektualizm i scholastyczne wyrafinowanie - skutecznie odsunęło to szeroką widownię - tutaj tego nie ma - jest pewien pierwotny zgrzyt i dużo rytmu i co nie bez znaczenia - nie trzeba być koneserem a wręcz można i trzeba być́ idiotą.

Nie bez znaczenia jest zaangażowanie przez Maleńczuka wybitnych muzyków młodego pokolenia.

05.07.2016 wtorek godz. 20.00

Maciej Maleńczuk …promocja albumu "Jazz for idiots"…

bilety 95 zł


Jazz For Idiots to kolejne zaskoczenie, które Artysta przygotował fanom. Czym jest jazz użytkowy Maleńczuka? To jazz o charakterze rozrywkowym, jazz dla każdego, jazz dla wszystkich. Album Jazz for Idiots to kompilacja standardów takich jak Devil Woman Charlesa Mingusa czy Mr Syms Johna Coltrane’a w nowym aranżu, utworów autorskich o wdzięcznych tytułach, np. Snobby Bobby, jak również starych melodii Maleńczuka jak Ach, proszę pani w nowej – jazzowej – odsłonie. Album jest w przeważającej części instrumentalny, ale wielbiciele wokalu Artysty znajdą w nim też coś dla siebie.

Maleńczuk – jak sam twierdzi – jazzem interesował się od kołyski i wie o nim wszystko. Od wielu lat ćwiczył grę na saksofonie, choć nigdy nie sądził, że zdobędzie się na publiczne z tym instrumentem występy. Jednak zmęczony przeciągającym się stażem „biesiadnego” pop-artysty podjął wyzwanie, by zbliżyć się stylistycznie do muzycznych guru i przedstawić swoją wersję jazzu.

Maciej Maleńczuk jest artystą nieobliczalnym i jednocześnie niezwykle pracowitym - rzadkie połączenie - bywalec wszystkich ważnych wydarzeń́ Jazzowych znawca gatunku i niekwestionowany koneser Jazzu - w końcu postanowił sam uprawiać́ ten wspaniały gatunek. Zdając sobie sprawę̨ iż̇ Jazz zabrnął w ślepą uliczkę̨ intelektualizmu i przestał być muzyką funkcjonalną zaproponował jazz rytmiczny nieco prymitywny (punkowy drummer!) i tak naprawdę̨ doskonale nadający się do tańca. Gdybym organizował bankiet wziąłbym właśnie to - pozbawione cierpkiego humoru i brutalnego czasem tekstu jakim posługuje się̨ Maleńczuk - jazzowe i dancingowe kompozycje, które świetnie nadają̨ się̨ do niczym nieskrępowanej zabawy - a jednocześnie nie jest to disco polo. Maleńczuk razem ze swoim Kwintetem grają̨ nieśmiertelne utwory dancingowe takie jak: Le Grande Bouffe, Ritorno a Suriento, La Paloma, Un pettit Fleur, Tequilla, Cantare la Luna - Gato Barbieriego.

Maleńczuk również̇ i tutaj śpiewa ( Ach proszę̨ pani, Święto kobiet, Devil woman) lecz nie jest to główna oś - osią jest funkcjonalność́, użytkowość́ tej muzyki. Coś, co Jazz utracił i przestał być́ potrzebny - mała obsesja Maleńczuka, stąd nazwa Jazz for Idiots. Winą jazzmanów jest intelektualizm i scholastyczne wyrafinowanie - skutecznie odsunęło to szeroką widownię - tutaj tego nie ma - jest pewien pierwotny zgrzyt i dużo rytmu i co nie bez znaczenia - nie trzeba być koneserem a wręcz można i trzeba być́ idiotą.

Nie bez znaczenia jest zaangażowanie przez Maleńczuka wybitnych muzyków młodego pokolenia.

11.07.2016 poniedziałek godz. 20.00

Stanisław Soyka Quintet …”Cud niepamięci” i inne …

bilety 85 zł

Stanisław Soyka - fortepian, śpiew
Przemek Greger - gitary
Antoni Ziut Gralak - trąbka
Zbyszek Uhuru Brysiak - perkusjonalia
Jakub Soyka - perkusja, wokal


Stanisław Soyka – śpiewak, instrumentalista, kompozytor – już od lat należy do grona największych artystów polskiej sceny muzycznej. Komponuje i śpiewa pieśni o miłości i o jej braku, pieśni o tęsknocie i spełnieniu, ale nie ucieka przed wielkimi problemami współczesności. W jego dorobku znajdziemy ponad 30 albumów, z których kilka osiągnęło multiplatynowe nakłady. Nigdy nie poddał się modom i trendom.

Wypracował swój własny język muzyczny przez co należy do grona artystów, których styl rozpoznaje się od pierwszych dźwięków a bogactwo repertuaru może przyprawiać o zawrót głowy. Posiada na koncie dziesiątki autorskich pieśni lecz trudno pominąć fakt, że skomponował muzykę do wielu wierszy poetów polskich i ......nie tylko.

Podczas koncertu w Jazz Cafe będzie można usłyszeć pieśni do słów Agnieszki Osieckiej z albumu „Tylko brać...Osiecka znana i nieznana”, utwory z albumu „Stanisław Soyka śpiewa 7 wierszy Czesława Miłosza”, klasyki Czesława Niemena z monografii „Soyka śpiewa Niemena”, garść sonetów Shakespeare w sąsiedztwie takich szlagierów jak „Absolutnie nic”, „Cud niepamięci” czy „Tolerancja”


Jazz Cafe ul. Warszawska 69, 05-092 Łomianki, tel. (0-22) 751-41-12